Tak było, tak jest, a co będzie?...
Być może wiecie, że 26 sierpnia 2017 r. to ważna data na tym blogu (o tym, dlaczego ta data przeczytaj stosowny tekst, szczególnie jeśli nie jesteś zorientowany w temacie). Z kolei wcześniej, bo 3 maja 2017 r. pojawił się mój debiutancki blog istniejący do dziś - biblijnyraban.blogspot.com. Do tej pory powstały trzy podsumowania rocznicowe na blogu historycznym (pierwsze >>> i drugie >>>, i trzecie >>>).
| fot. pixabay.com |
Czas na garść statystyk (stan na 29 grudnia 2021)
Oto porcja statystyk, obejmując prawie 4,5 roku dotychczasowego istnienia bloga.
Blog ma 34488 wyświetleń (po trzech latach 27,5 tys., po dwóch latach 16 tys., po roku było 7 tys.), powstało w sumie 106 tekstów (po trzech latach 89, po dwóch latach 70, po roku 50), stronę odwiedziło 4594 użytkowników (po trzech latach 2971, po dwóch latach 1371, po roku 470); wśród nich 341 takich, którzy zawitali na bloga przynajmniej 2 razy (po trzech latach 233, po dwóch latach 114, po roku było ich 36).
I jeszcze media społecznościowe: 304 polubienia profilu Biblia i Historia na Facebooku (po trzech latach 213, po dwóch latach 190, po roku 120), 132 obserwujących na Twitterze (po trzech latach 111, po dwóch latach 74, po roku 35) i jeszcze kilku sympatyków w serwisie Wykop (13). Bardzo się cieszę, że tworzymy razem biblijno-historyczną rodzinę!
Wiem: te liczby nie powalają na kolana wielkich blogerów :) Ja się jednak cieszę, że wzrosty statystyk są znaczące i systematycznie rośnie liczba miłośników Historii, która uczy nas jak żyć.
Mam też wielką prośbę do Was: każde Wasze polubienie, każde udostępnienie daje blogowi większe szanse na dotarcie do innych. Nie chodzi o mnie, ale mam nadzieję, że prezentowane tutaj treści chociaż w jakimś stopniu są dla kogoś ważne i przydatne, więc z góry jestem Wam wdzięczny za pomoc przy promowaniu tych tekstów. Dzięki!!!
| fot. pixabay.com |
Marzenia i cele - poniekąd niezmienne...
Tutaj też cytaty z poprzednich lat, bo są ciągle aktualne:
"Podstawowym marzeniem jest to, ażeby jak najwięcej ludzi uczyło się żyć od historii i przynajmniej ją szanowało.
Lubię powtarzać, że nie każdy musi pasjonować się historią, ale każdy powinien ją szanować. Oczywiście najlepiej byłoby, żeby jak najwięcej osób także się nią pasjonowało i to jest moje kolejne marzenie.
Cele? Rozszerzanie działalności, docieranie do użytkowników wszystkimi sposobami".
A to marzenie z zeszłego roku, ciągle aktualne :)
"A tak pół żartem, pół serio, moim wielkim marzeniem jest dogonić i przegonić twórców pewnego amerykańskiego serialu, emitowanego również w Polsce, który zasłynął jako najdłuższy tasiemiec, obecnie ma już w USA ponad 8 tys. odcinków, a w Polsce ponad 7 tys. Co byście powiedzieli na to, żeby Historia nauczycielka życia też miała tyle? Oczywiście nie mogę tego obiecać, ale oby się spełniło ;) Wtedy wyglądałoby to tak: #10000 Historia nauczycielką życia | ...".
Laur Przyjaciela Historii - po raz czwarty!
fot. 3dman_eu (Pixabay.com)
Cztery lata temu miałem przyjemność i zaszczyt wręczyć Laury po raz pierwszy >>>. Listę laureatów sprzed dwóch lat można sprawdzić tutaj >>>. A tak było rok temu >>>.W maju 2018 rozdałem Złote Rabany 2017/2018 >>>, podobnie w maju dwa lata temu >>> i rok temu >>> oraz w tym roku >>>.
Laur Przyjaciela Historii jest nagrodą tylko wirtualną, ale za laureata odmówię modlitwę Ojcze nasz - za niego i jego dzieła. Oczywiście nie zapominam w modlitwie także o całej Społeczności.
Tradycyjne odnowienie zawierzenia
Najważniejsze niezmiennie na koniec wpisu rocznicowego i na początek kolejnego roku blogowania: "Chodzi o zawierzenie mojego blogowania Panu Bogu i Matce Bożej. Wielu pewnie się z tym nie zgadza, ale według mnie historia bez Opatrzności Bożej zwyczajnie nie ma sensu. Mógłbym pisać o historii tylko areligijnie i "neutralnie", ale wtedy byłbym wobec Was hipokrytą i obłudnikiem, a ja tego nie chcę, bo po prostu Was lubię i szanuję.Dlatego też polecam to nasze wspólne blogowanie opiece z Wysoka, a także Was wszystkich".
"Do poczytania zatem w następnych tekstach i do siego roku, bo wierzę, że już za rok ukaże się piąty wpis rocznicowy. Musimy przecież gonić 10 tys. odcinków, no nie? ;)" - tak było rok temu; wierzymy, że może już za rok przyjdzie nam się spotkać w ramach 5. podsumowania w jeszcze większym gronie. Będziemy mieć zatem mały jubileusz :)
Pozdrawiam Was najserdeczniej, kończąc 5. sezon blogowania historycznego. W styczniu zapewne zainaugurujemy wspólnie szósty. A tymczasem życzę Wam wspaniałego Nowego Roku 2022, w tym jak najżarliwszej miłości do Historii, nauczycielki życia (czyt. do Pana Boga, bo to On kieruje historią) oraz tego, abyście jak najczęściej wpadali na moje blogi :)






